Hej, dzięki za odpowiedź! Co do 1) to moim zdaniem to nie jest kwestia gustu, ale ok, jeżeli twoja indywidualna interpretacja jest taka że imiona niepotrzebne, to masz do niej prawo. Dla mnie to jest pół systemu ucięte, no ale nie jest powiedziane, że to ja mam monopol na decydowanie co tu jest istotne a co nie. Co do 2) to jako były zawodowy tłumacz muszę się absolutnie nie zgodzić, i to tak z tupnięciem nóżką. To, że jakieś słowo istnieje, nie znaczy że jest właściwe w każdym kontekście. Istnieje np. słowo donacja - ale czy ktoś tak mówi? Żyję już ponad 40 lat i jeszcze nie słyszałem ani nie widziałem tego słowa użytego w ani jednym tekście czy wypowiedzi. Wszyscy mówią darowizna. Ale w słowniku jest.
Ok, dlaczego więc nie decepcja? Bo nawet jak to piszę, to mi przeglądarka podkreśla że nie zna tego słowa. Może i jest, ale jest to oczywista kalka, nikt tak nie mówi. No a dlaczego nie deszyfracja? Bo nasza postać to nie inżynier w czasie II wojny światowej, niczego nie będzie deszyfrować. Deszyfracja to słowo o ściśle określonym znaczeniu, oznacza zmianę komunikatu napisanego szyfrem na taki napisany normalnym językiem. NIE jest to tłumaczenie słowa "decipher", które oznacza ogólnie wysiłek umysłowy polegający na poznaniu znaczenia jakiegoś komunikatu, może oznaczać tak samo odczytywanie szyfru Enigmy, jak i domyślanie się co ci lekarz nabazgrolił na recepcie.
A już pomijając powyższe, obydwa te słowa są mocno anachroniczne. Może w cyberpunku by się obroniły, ale ponieważ implied setting (wynikający z listy imion, wink wink, nudge nudge) to sword&sorcery bazujące na starożytności i egzotyczności (nazwy krain! Xanathar i Wyspy, Uru i Wielka Pustynia, Ankhyra i Cythonis), to są one tu ni przypiął ni wypiął.
Ale już w ogóle pomijając wszystko inne - wiem ile to roboty przetłumaczyć nawet tak krótki system, więc nawet jeżeli krytykuję, to tylko dlatego, że jest to moim zdaniem dzieło warte krytykowania, i robię to chyląc jednocześnie czoła. Pzdr!





























