Przeczytałam — jak to jest lekko i z humorem napisane, co chwilę się uśmiechałam. Wprawia od razu w nastrój na grę. :D
Zobaczymy czy się uda zagrać, bo mam chwilowo coś innego na tapecie i zastanawiam się jak poukładać na stosiku rzeczy do zrobienia w najbliższym czasie.
Plus, nie wiem czy to była taka intencja, ale im bardziej patrzę na okładkę, tym bardziej mi się podoba, bo kojarzy mi się z tymi pięknymi wydaniami klasycznych lektur. Te, co mają takie kolorowe kwiaty czy inne esy-floresy na okładce, kolorową folię i tego typu ozdobniki. Biorąc pod uwagę, że Wiedźma rzuciła szkołę magii, jest to ironiczno-urocze, że mam takie skojarzenie.